Już nie na 40 lat, ale co najwyżej na 25 lat będzie można wziąć kredyt mieszkaniowy.
Oznacza to, iż zdolność finansowa normalnej rodziny zmaleje o siedem proc.
Takie cięcie dotknie wielu zainteresowanych pożyczkami hipotecznymi. Jak wynika z danych Związku Banków Polskich, na pożyczki większe niż 25 lat decydowało sześćdziesiąt dziewięć proc. ludzi.
Z pewnością nie wszystkie rodziny biorące pożyczkę na ponad dwadzieścia pięć lat robią to z powodu, że brakuje im zdolności płatniczej przy krótszych okresach spłaty.
Nie ulega wątpliwości, że konsumentom na pograniczu zdolności finansowej w tym momencie coraz trudniej będzie przemknąć się przez szyk wymagań. I w wielu wypadkach wymogiem pozyskania pożyczki będzie obniżenie wielkości kredyt czy też odroczenie kredytu na później.
Nowe zmiany wymuszają także obowiązek badania zdolności finansowej i historii kredytobiorcy w BIK. Jedyną korzyścią z tych zapisów jest obowiązek opisywania przez instytucje finansowe całych kosztów kredytu.